|  STRONA GŁÓWNA |  REFERENCJE | PRASA O MNIE | FILMY | KONTAKT | 
+ REFERENCJE

U pacjenta pojawiała się łuszczyca na dłoniach, stopach i prawym biodrze.

Łuszczyca, która mnie od czasu do czasu atakuje ma to do siebie, że sama się pojawia i sama po pewnym czasie ustępuje, ale nigdy do końca. Drobne wykwity skórne cały czas są, a raczej były. Trzy miesiące temu łuszczyca się pojawiła jak gdyby w "stężonej" formie. Zaatakowane miałem dłonie, stopy i prawe biodro. Ze wszystkich zgięć jak palce u rąk, nadgarstki pojawiła się krew po prostu każdy ruch dłońmi czy palcami powodował pękanie złuszczonej skóry. Towarzyszył temu ból. Najgorzej cierpiałem, gdy musiałem wyjść i trzeba było założyć buty. Bardzo bolały stopy, a ściślej ich wewnętrzna część, skarpetki były pokrwawione. Bardzo bolesna reakcja z wodą. Po każdym myciu około pół godziny odczuwałem ból w tych miejscach gdzie były zmiany skórne (po kąpieli). Nie pomagały żadne maści.

Skontaktowałem się z p. Szkudlarkiem. Szczerze mówiąc nie bardzo wierzyłem w efekt leczenia bioprądami. Boże, jakie było moje zaskoczenie, gdy po trzecim spotkaniu z p. Szkudlarkiem po raz pierwszy od 5-ciu miesięcy nie pojawiła się krew ani na rękach ani na stopach. Zacząłem systematycznie spotykać się z p. Szkudlarkiem. Po dokładnie niespełna 4 tygodniach ręce mam czyste, stopy mają ślad po chorobie w postaci lekkiego zaczerwienienia. Naprawdę chce mi się żyć.

Chciałbym tą drogą podziękować p. Szkudlarkowi, bowiem ogromnie mi pomógł, jestem naprawdę mu wdzięczny.


Zaprezentowane rezultaty są indywidualnymi wynikami i osiągnięciami danej osoby , osiągnięcie takich rezultatów przez każdą inną osobę nie jest gwarantowane.Efekty mogą być różne w zależności od konkretnych osób stosujących terapie


STRONA GŁÓWNA |  REFERENCJE | PRASA O MNIE | FILMY | KONTAKT |