|  STRONA GŁÓWNA |  REFERENCJE | PRASA O MNIE | FILMY | KONTAKT | 
+ REFERENCJE

 

Pacjent chorował na nieuleczalną dziedziczną chorobę nerek.

Mój syn jest chory na nieuleczalną, dziedziczną chorobę nerek. Ma 2,5 miesięce. Każda infekcja powoduje u niego dużą kwasicę, prowadzącą do niewydolności nerek, trudności oddechowych. Właśnie "złapał" zapalenie płuc. Przywieziony do szpitala w stanie krytycznym, został podłączony do respiratora, ponieważ nie był w stanie sam oddychać. Przez noc i pół dnia pomagała oddychać mu maszyna. Stwierdzono, że można zobaczyć czy będzie samodzielnie oddychał. Kiedy zobaczyłam jego walkę o każdy oddech - maska tlenowa, oczy wybałuszone natychmiast zadzwoniłam do p. Szkudlarka. Lekarz stwierdził, że chyba trzeba będzie znów podłączyć moje dziecko do respiratora i że "nie wiadomo co z niego będzie". Po wizycie w szpitalu p. Szkudlarka dziecko zaczęło oddychać lepiej i nie tylko nie podłączono go do maszyny, ale za dwa dni został przeniesiony z oddziału intensywnej opieki na nefrologię. P. Szkudlarek przychodził każdego dnia. Bardzo pomógł mi psychicznie, "zmusił" do nakarmienia ksztuszącego i dzuszącego się wydzielania dziecka, mlekiem z butelki (do tej chwili karmiły go kroplówkami). Dziecko zjadło i od tej pory nie bałam się nim zajmować, to było ryzykowne ze względu na trudności oddechowe związane z zapaleniem płuc i "kwasicą".

P. Szkudlarek przychodził każdego dnia, dziecko miało coraz lepsze wyniki badań. Lekarz stwierdził, że jest, jak na jego chorobę, w bardzo dobrym stanie, lepszym niż kiedykolwiek, chociaż tym razem (po raz 3) przyjechał do szpitala w najcięższym stanie. Badania USG nie wykazało wprawdzie torbielowatości nerek, jednak nie powiększyły się one (tzn. nerki), co nastąpiłoby gdyby torbiele się powiększyły.

Dziecko jest spokojniejsze, nie krzyczy przy każdym dotyku, jak to było wcześniej. Daje się kąpać, przewijać i pielęgnować i badać bez wrzasku.

Nie wiem, co będzie dalej, z natury jestem pesymistką, jednak fakty są takie, że dziecko było umierające, a teraz czuje się lepiej niż kiedykolwiek.

Współczesna medycyna z właściwościami pana Szkudlarka, bez których nie wiadomo czy moje dziecko by przeżyło.

Dziękuję p. Szkudlarkowi, ze pomoc.


Zaprezentowane rezultaty są indywidualnymi wynikami i osiągnięciami danej osoby , osiągnięcie takich rezultatów przez każdą inną osobę nie jest gwarantowane.Efekty mogą być różne w zależności od konkretnych osób stosujących terapie


 
 

STRONA GŁÓWNA |  REFERENCJE | PRASA O MNIE | FILMY | KONTAKT |